3. października 2017 r. na YouTube odbyła się konferencja Webmasterów z Johnem Muellerem z Google podczas której, między innymi, padło pytanie o szczegóły dawno zapowiadanego wdrożenia Mobile First Index.

John w swojej wypowiedzi potwierdził, że obecnie trwają testy Mobile First Index, wykonywane również „na żywo” w rzeczywistych wynikach wyszukiwania. Niestety nie są znane szczegóły tych testów, nie wiadomo też o jakiej skali oraz jakim etapie mowa. Google swoimi niezapowiadanymi działaniami chce sprawdzić, jak zmiany wpływają na użytkowników, sam ranking i na podstawie obserwacji stworzyć listę elementów, które trzeba jeszcze poprawić lub zmienić.

Ze strony Muellera padły też zapewnienia, że wszystkie ruchy i testy odbywają się po to, aby podczas finalnego wdrożenia Mobile First Index strony dopasowujące się do urządzeń mobilnych w żadnym wypadku nie odczuły tej zmiany na gorsze. Podczas swoich analiz, Google zwraca również uwagę, czy na zupełnie niepowiązanych ze sobą witrynach występują jakieś powtarzające się błędy – w przypadku zaobserwowania takowych planowane jest informowanie właścicieli o ich wykryciu oraz przekazywanie odpowiednich wskazówek i wytycznych. Na razie nie wiadomo kiedy możemy spodziewać się wdrożenia Mobile First Index – póki co, John Mueller zawsze odpowiada, że zajmie to jeszcze co najmniej kilka tygodni.

Być może jeszcze nie wszyscy słyszeli o szczegółach indeksu mobilnego, dlatego korzystając z okazji przygotowaliśmy krótkie wyjaśnienia i opis samej idei.

Mobile First Index jest określeniem sposobu pewnego rodzaju segregacji witryn w zbiorze zasobów Google – docelowo witryny zostaną podzielone na te, które posiadają swoje mobilne odpowiedniki oraz takie, które ich nie mają. Podczas ustalania rankingu indeksu Google preferowane będą strony ze zbioru tych dostosowanych do pracy w środowisku urządzeń mobilnych i to im przyznawane będzie pierwszeństwo. Ma to zatem działać zupełnie odwrotnie niż obecnie – obecnie nie występuje bowiem wspomniana „segregacja”, a podczas ustalania rankingu ocenie podlega zawartość prezentowana dla komputerów.

Chcąc uchronić się przed ewentualnymi spadkami w rankingu spowodowanymi wdrożeniem mobilnego indeksu Google, najlepiej jeśli nasza strona będzie responsywna (RWD), czyli dopasowywała się do wielkości ekranu urządzenia, prezentując dokładnie tę samą treść zarówno w wersji desktopowej, jak i mobilnej. W przypadku gdy nie korzystamy z technologii responsywnej i mamy zupełnie osobną wersję swojej strony dla urządzeń mobilnych należy zadbać, aby prezentowana na niej treść była co najmniej tak samo wartościowa, jak w przypadku witryny komputerowej – jako że w praktyce jest to trudne do osiągnięcia, najlepszym rozwiązaniem będzie decyzja o migracji na RWD wraz z przekierowaniem starej wersji mobilnej.

Właściciele witryn, którzy przespali erę mobilności i nie dostosowali do niej swoich serwisów, powinni jak najszybciej nadrobić zaległości i zadbać o responsywność swojej strony. Pomijając fakt samego Mobile First Index i tego, że bez RWD będą narażeni na zdecydowanie niższe pozycje w rankingu Google, należy być świadomym obecnych strat ruchu – jak wskazują ostatnie badania już aż 41% osób tak samo często poszukuje informacji na komputerze, jak na urządzeniach mobilnych (źródło danych: Consumer Barometer, 2016 r.). Po co więc marnować potencjał tej stale zwiększającej się grupy użytkowników?