Dla przypomnienia, Disavow Tool jest narzędziem dostępnym w usłudze Google Search Console za sprawą którego właściciel strony może zrzec się kierujących do niej linków z innych witryn. Możliwość ta została wdrożona 16 października 2012r. i jest przydatna w momencie gdy chcemy wyczyścić profil linkowy domeny z odnośników niskiej jakości, które zdobiliśmy sami będąc nie do końca świadomi ich niskiej wartości lub zrobiła to konkurencja mając na celu obniżenie pozycji naszej strony w rankingu. Tego rodzaju linki, od momentu zgłoszenia w Disavow Tool, przestają w jakikolwiek sposób oddziaływać na profil linkowy domeny oraz na jej ranking.

Wraz z wdrożeniem tego narzędzia, wiele osób na co dzień zajmujących się branżą SEO było przekonanych, że powstało ono wyłącznie po to, aby Google zdobyło listy wszystkich zaplecz pozycjonerskich i z czasem nałożyło na nie kary tym samym skutecznie utrudniając lub uniemożliwiając manipulację wynikami wyszukiwania. Jeszcze inni obawiali się wręcz, że w ramach nieuczciwych praktyk konkurencji, w Disavow Tool dojdzie do umieszczania całych list domen konkurentów, aby te zostały ukarane i spadła ich wartość w rankingu.

Na całe szczęście Google od samego początku zdawało sobie sprawę z możliwości nieuczciwego używania tego narzędzia gdyby działało ono w przewidywany przez Webmasterów sposób i praktycznie zawsze komentowało, że umieszczane w nim domeny nie będą trafiały na żadną „spamową” listę ani nie będą w żaden sposób karane. Pomimo że było to jasne od samego początku, na Twitterze w dalszym ciągu co jakiś czas pojawiają się pytania z wątpliwościami czy aby na pewno znalezienie się domeny w Disavow Tool nie wpływa na jej ranking. Gary Illyes, jako przedstawiciel Google, odpowiada jednak zawsze przecząco – na przykład w sierpniu 2017r.:

czy nawet jeszcze wczoraj, tj. 20. września:

źródło: https://www.seroundtable.com/google-algorithms-disavow-files-24501.html