Od 7. września na portalach branżowych zza Oceanu o tematyce SEO/SEM można przeczytać pogłoski, że na tamtejszym rynku zaobserwowano niestandardowe ruchy pozycji w wynikach wyszukiwania, tzw. SERP (ang. Search Engine Results Page).

Na dzień opublikowania tego newsa, tj. 8. września, nadal są to jednak pojedyncze doniesienia. Monitoringi SERPów nie wykazują spektakularnych zmian, choć będąc całkiem szczerym da się już zauważyć delikatne wzrosty słupków odpowiadających za prezentację zmian w wynikach wyszukiwania. Nie wiadomo zatem czy Google rzeczywiście uruchamia/uruchomiło aktualizacje swojego algorytmu czy może są to pochopnie wyciągane wnioski, ale pewne jest jedno – w najbliższym czasie należy bacznie przyglądać się pozycjom i ruchowi własnej witryny.

W naszej ocenie nawet jeśli nowy algorytm został/zostanie uruchomiony to jego epicentrum na polskim rynku przewidujemy na przyszły tydzień, a dokładniej końcówkę tygodnia. Dotychczas to wszystko z reguły zaczynało się w czwartki, w weekend następowało przesilenie, a poniedziałki owocowały w dogłębną analizę raportów pozycji.

Tymczasem życzymy wszystkim, żeby ewentualny huragan nie zawiał z prędkością bliską 300 km/h i obiecujemy, że jeśli aktualizacja algorytmu rzeczywiście będzie miała miejsce, z pewnością o tym napiszemy w kolejnym newsie lub opublikujemy wpis na naszym blogu. Zachęcamy do śledzenia tych źródeł.