Zaprawionym w bojach TENSOWICZOM dobrej zabawy nie popsuje nawet zła pogoda. Dlatego nie zważając na prognozy, wsiedliśmy 6 września do autokaru i prosto z pracy pojechaliśmy do Giewartowa. Czekały na nas dwa dni integracji w ośrodku „Michasiówka”.

In_TENSE_ywny weekend

Bez spiny i na luzie, no – może w trochę bojowym nastroju. Byliśmy jedyną grupą w ośrodku, więc po szybkim rozpakowaniu walizek, rozgościliśmy się na całego. Część z nas kibicowała Polakom w meczu ze Słowenią, część próbowała swych sił wokalnych na karaoke. W tym miejscu dziękujemy animatorom z ośrodka Michasiówka oraz niezastąpionemu DJ Dudusiowi, który dzielnie przewodził tej intensywnej imprezie 😊

wyjazd integracyjny tense

W punkt!

Przed integracją wspólnie wybieraliśmy atrakcje, z jakich chcielibyśmy skorzystać podczas wyjazdu. Wygrały kajaki i gra terenowa. Niestety, przez wzgląd na nieciekawą aurę, spływ musieliśmy odłożyć na kolejny wyjazd. Zamiast zabawy w wodzie, część z nas wybrała strzelnicę. Niektórzy dumnie prezentowali plansze z trafionymi dziesiątkami, inni usprawiedliwiali się podmuchem wiatru, który przeszkodził im w strzale 😊 W każdym razie – wszyscy opuścili strzelnicę z tarczą. A Weronika Gębicka, Damian Łęszczak i Krystian Wawrzyniak dostali nawet nagrody w uznaniu za ich sokoli wzrok.

wyjazd integracyjny

 

wyjazd integracyjny grupa tense

W czasie deszczu TENSOWICZE się nudzą? Nie! Ping-pong, bilard, Jenga, planszówki, rozgrzewające napoje – do dyspozycji mieliśmy atrakcje, dzięki którym deszcz nie był taki straszny. Duża sala w Michasiówce pomieściła wszystkich, a my mieliśmy okazję poznać się lepiej i pogadać z ludźmi, którzy na co dzień siedzą na innym piętrze czy w budynku obok. – Muszę przyznać, że to pierwszy wyjazd integracyjny, podczas którego tyle się nagadałam – śmieje się Karolina Łukaszewska, Manager Działu SEO. – Fajnie było poznać bliżej ludzi, którzy razem z nami tworzą firmę, ale na co dzień nie pracujemy ramię w ramię.

wyjazd integracyjny tense

Gdy niebo nieco się rozpogodziło, nieustraszeni członkowie wyjazdu pojawili się na placu w oczekiwaniu na grę terenową. Podzieleni na kilka drużyn, rywalizowaliśmy o palmę pierwszeństwa w przechodzeniu gęsiego po skrzynkach, przeciąganiu opon po piachu czy budowaniu szałasu na czas.

wyjazd integracyjny

Jak się okazało, o powodzeniu nie decydowała jedynie tylko szybkość i zręczność, ale także logiczne myślenie. Zbudowanie szałasu dla mrówek było punktowane na równi z budową szałasu, w którym zmieści się dorosły mężczyzna, a jak możecie się domyślić, jego konstrukcja zajmowała o wiele mniej czasu… No cóż, gratuluję zwycięzcom, a pokonanych pragnę pocieszyć wizją rewanżu podczas przyszłorocznej integracji.

Wyjazd integracyjny 2019
5 (100%) z 7 głosów
Artykuł Ci się spodobał? Udostępnij!