Na koniec tego roku wszystkim nam przyda się trochę nadziei i wiary w to, że zmiany są dobre. Julia Kachlicka, Koordynator Projektów Szkoleniowych w Grupie TENSE wydaje się być urodzoną optymistką. Może dlatego, że patrzy na życie i pracę przez turkusowe okulary. Zapraszamy na kolejną rozmowę z cyklu #tensepuls.

 

W Grupie TENSE pracujesz w Dziale HR na stanowisku Koordynatora Projektów Szkoleniowych. Ale wcześniej zajmowałaś się marketingiem, prawda?

Tak. Wspierałam obszar komunikacji wewnętrznej, CSR oraz realizowałam projekty na styku HR i marketingu w dużej sieci sklepów ze sprzętem komputerowym i urządzeniami AGD oraz RTV.

Właśnie wtedy, pracując przy kolejnej inicjatywie z zakresu Employer Brandingu, poczułam, że moje miejsce jest w dziale HR. Jednocześnie, dzięki studiowaniu Coachingu i Doradztwa Zawodowego na Collegium da Vinci, lepiej poznałam swoje mocne strony. Kiedy tylko dostałam informację o pracy jako Koordynator Projektów Szkoleniowych w Grupie TENSE, od razu zdecydowałam się aplikować. To był strzał w dziesiątkę.

Od kilku lat aktywnie działasz w stowarzyszeniu Turkusowy Poznań. Na Waszej stronie przeczytałam, że Turkusowy Poznań powstał „w poszukiwaniu sensu w pracy, z potrzeby realizowania idei większej niż my sami”. Jak Ty definiujesz sens w pracy?

Jako wykonywanie codziennych zadań i obowiązków zawodowych w zgodzie ze swoimi wartościami. Fakt, że wykorzystuję swój potencjał i dzielę się tym, co robię, sprawia, że codziennie chcę przychodzić do pracy. Widzę, że projekty, które realizuję, dają konkretną wartość ich odbiorcom, a współpracownicy są zadowoleni z ich przebiegu oraz rezultatów.

To, co bardzo doceniam w Turkusie to między innymi praca w zgodzie ze sobą, ludzkie podejście do pracownika i poszanowanie człowieka. Zagadnienie turkusowych organizacji oczywiście jest dużo szersze. Natomiast to właśnie te aspekty mocno we mnie rezonują oraz są istotne w odczuwaniu sensu w życiu zawodowym.

Czym zatem kierowałaś się, wybierając pracę w TENSE? Jak zachęciłabyś młode osoby do aplikowania?

Kilka miesięcy temu zadałam sobie pytanie, co tak właściwie chcę w życiu robić. Wówczas wyobraziłam sobie, jak za 10-15 lat jestem trenerem, szkoleniowcem wspierającym społeczności i organizacje w rozwijaniu siebie i swoich współpracowników. Chciałam pracować z ludźmi o podobnych ideach, wartościach i filozofii życia. Założyłam jednak, że na przebranżowienie poczekam pewnie jeszcze kilka lat.

Okazało się, że nie doceniłam życia. Nie czekałam długo na znak do zmiany – dostałam informację o rekrutacji do zespołu HR w Grupie TENSE. Perspektywa pracy w obszarze szkoleniowym i możliwość rozwijania pracowników spowodowały, że chętnie wzięłam udział w procesie rekrutacyjnym. Po pierwszym spotkaniu z Jarkiem i Klaudią, z którymi dzisiaj współpracuję, poczułam, że Grupa TENSE to miejsce dla mnie. Spotkanie z Elizą, Członkiem Zarządu, tylko mnie w tym utwierdziło.

Co urzekło mnie podczas rozmowy z nimi? Z jednej strony rodzinna atmosfera, a z drugiej szczerość i jasne oczekiwania. Nikt nie próbował koloryzować rzeczywistości. Podczas rozmów dostałam garść informacji o firmie, kulturze organizacyjnej i obowiązkach, co w stu procentach pokryło się z rzeczywistością.

Kolejną rzeczą, która mnie przekonała to polecenia od osób pracujących już w TENSE. Dalej – zakres obowiązków oraz samodzielność, która z czasem miała być tylko zwiększana.

Czułam, że znalazłam miejsce i ludzi, z którymi mogę się rozwijać i wykorzystywać swój potencjał, jednocześnie dając jak najwięcej organizacji.

Które podejście jest Ci bliższe – żyć dla pracy czy pracować, aby żyć?

Myślę, że żadne z nich. Praca jest jednym z elementów życia. To, że pochłania jedną trzecią doby, sprawia, że chcę, aby dawała mi radość i satysfakcję.

Frederic Laloux w książce „Pracować inaczej” napisał,  że dążymy do dobrze przeżywanego życia, a jego efektem może się stać uznanie, sukces, bogactwo i miłości.

Podzielam jego pogląd i od dłuższego czasu zauważam, że to pasja i zaangażowanie, płynące z realnego przeżywania tego, co robię, odgrywają kluczową rolę w osiąganiu przeze mnie sukcesów czy zdobywaniu uznania.

Julia Kachlicka Grupa TENSE

Opowiedz trochę o sobie. Co lubisz robić w pozostałe dwie trzecie doby?

Czasy pandemii spowodowały, że trochę przewartościowałam swoje życie. Zawsze goniłam do przodu. To studia, to praca, to kolejny projekt społeczny, to wyjście z przyjaciółmi, po drodze wpadło jakieś szkolenie czy warsztat. Ostatnio zwolniłam.

Stawiam na czas z bliskimi przyjaciółmi, myślę nad kolejnymi studiami lub doktoracie, czytam książki czy nadrabiam zaległości na Netflixie. Planuję również wrócić do pasji, które wstrzymałam na czas kolejnej fali pandemii – salsy i jogi. Od niedawna mam również pod swoimi skrzydłami niesfornego szczeniaka, więc odkrywam tajemnice psiego mózgu i behawioryzmu. Dodatkowo mnóstwo czasu spędzam z nim na spacerach i ćwiczeniu kolejnych komend. Niesamowicie jest obserwować, jak pies rośnie, zmienia się, nawiązuje z Tobą coraz głębszą relację i nabywa nowych zachowań. Zwłaszcza jeśli to kundelek, po którym nie masz pojęcia, czego się spodziewać.

Czego życzyłabyś pracownikom Grupy TENSE na nowy rok?

Życzę, aby następny rok był przede wszystkim spokojniejszy i mniej obfity w niespodzianki, jakie zgotował nam 2020. Każdy z nas mierzył się przez ostatnie miesiące z niezliczonymi emocjami, trudnościami i wyzwaniami. Dlatego ważne, aby kolejny rok przyniósł nam wytchnienie.

Jeśli tak się jednak nie stanie – życzę Wam siły i pogody ducha oraz wsparcia zaufanych przyjaciół i towarzyszy.

Nowy Rok zawsze niesie zmiany, które są naturalną częścią życia. Życzę TENSOWICZOM odwagi w szukaniu odpowiedzi na niezliczone pytania, szybkiego rozwiewania obaw oraz znajdowania dla siebie szans, w tym, co przyniosą kolejne miesiące.

Wierzę, że przed nami wiele dobrego.

Artykuł Ci się spodobał? Udostępnij!