Sporo u nas ostatnio nawiązań do hollywoodzkiej fabryki snów. Podczas urodzin zaprezentowaliśmy premierowy pokaz spotu wizerunkowego z udziałem tensowiczów, rozdawaliśmy Oscary, a ostatnio spotkaliśmy się w studiu filmowym. Niestety zabrakło z nami (wbrew tytułowi) Bradleya Coopera i Lady Gagi, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło! Wspomniany duet doskonale zastąpiły inne gwiazdy – reprezentanci wszystkich działów Grupy TENSE. Odkrywam kotarę i dzielę się z Wami krótką relacją ze studia. Stawiliśmy się w nim 12 lipca, aby nagrywać filmy na nową stronę „Kariera”. Jak możecie się domyślić, opowiadaliśmy o tym, co lubimy w swojej pracy. I co nas w niej czasem wkurza… :)

Piątek, piąteczek

Z czym kojarzy Ci się piątek? Stawiam, że to dla Ciebie dzień, w którym już wyłącznie myślisz o weekendzie. Nic dziwnego, w końcu odpoczynek zbliża się wielkimi krokami. Stan idealny? Żadnych deadline’ów, wymagających spotkań z klientami czy innych marketingowych ASAP-ów (choć osobiście wolę usłyszeć piękne, polskie: „No, najlepiej to na wczoraj”)… Dobra, czas obudzić się z tego nierealnego snu. Dla pracowników Grupy TENSE poprzedni piątek – jak z resztą każdy – był niezwykle wymagający. ;) Część z nich zapamięta go jednak – na swój sposób – wyjątkowo.

O co tyle hałasu? Po raz drugi w ciągu kilku tygodni zamieniliśmy się ze specjalistów w swoich dziedzinach w aktorów. Choć tym bardziej w… gwiazdy! Bo nikt z nas – tym razem – nie musiał wcielać się w żadną rolę. Po prostu był sobą.

I wtedy wchodzimy my, cali na biało

Przez kilka godzin, podzieleni na działowe grupy, czyli Handel, SEO, Back Office i Marketing, pojawialiśmy się w WSK Studio zlokalizowanym na poznańskiej Starołęce. Dla czytelników spoza stolicy Wielkopolski garść informacji. Jest to dzielnica poprzemysłowa, na której terenach działało przez lata wiele zakładów. Postindustrialny charakter okolicy na pewno doceniliby miłośnicy urban exploringu. Fabryki z ogromnymi dachami i setkami małych okien, betonowe drogi, pustostany. Klimat rodem z hitowego serialu HBO GO (jeśli dodałbym tutaj jeszcze jego tytuł, pewnie byłoby to świetne dla pozycjonowania…) okazał się kolejnym strzałem w dziesiątkę. Samo studio na każdym zrobiło ogromne wrażenie – nowoczesność w takie miejsce wpasowała się idealnie. Przygotowanie – pico bello. Począwszy od dobrej kawy, przez kanapki nazwane przez nas bochenkami drwala (uwierzcie – ogromne!), kończąc na – po prostu, aż lub przede wszystkim (niepotrzebne skreślić) – super atmosferze. Dzięki ekipie FlyPixa stres znikał od razu. I to nie dlatego, że mieliśmy pełne brzuchy. Panowie za kamerami, a także profesjonalna makijażystka sprawili, że nerwy przestały być zmartwieniem.

Grupa TENSE

Po co ten stres?

Dla niektórych wywiad przeprowadzany na trzy kamery w profesjonalnym studiu i z doświadczoną ekipą był ogromnym wyzwaniem (pozdrowienia dla introwertyków!). Inni bali się, że będą mówić do kamery bez ładu i składu. Jak twierdzą dziewczyny z Zespołu Brand Marketingu: zupełnie niepotrzebnie.

Nie brakowało również osób, które przed obiektywem czuły się jak ryby w wodzie. I to nie jak małe akwariowe skalary, a potężne sumy. Małą relację zaprezentowaliśmy na Instagramie, a już niebawem podzielimy się zdjęciami z planu. Na same materiały filmowe trzeba jeszcze trochę poczekać. W imieniu Grupy TENSE – obiecuję, że warto!

I tak powiem…

Co dla Ciebie jest sukcesem w pracy? Twoje najważniejsze zadania? Co cenisz sobie w kontakcie z klientami? To tylko część z pytań, które usłyszeliśmy podczas wywiadu. A jakie były odpowiedzi? Cóż, do tej pory nie wiedzieliśmy o tym, że Ala Łącka jest mistrzynią w pieczeniu chleba. Z kolei niektórzy pracownicy narzekają, że pensja jest za… szybko, a Paweł Błaszyk, Specjalista ds. controllingu, w wolnej chwili pilotuje na symulatorze Boeinga!

Nie brakowało śmiesznych bon-motów, emocji na twarzach, niemalże włoskiego gestykulowania, a także dygresji – lecz oczywiście na temat. A kto mnie choć trochę zna, wie, że sam mam z tym problemy.

Nigdy nikt nie przeprowadzał ze mną wywiadu, a tu proszę. Pierwszy i od razu z taką profesjonalną otoczką. A mam nadzieję, że to mój nie ostatni występ. Oczywiście dla Grupy TENSE! – mówił zadowolony Rafał Włodarski, Specjalista od kampanii PPC, który, niestety, nie dał się przekonać na wspólny występ ze mną przed kamerą. No cóż, młodzież ma na to jeszcze czas.

Zespół Brand Marketingu działa prężnie, co potwierdza jego Liderka – Anna Gruszczyńska-Radecka.

Skrupulatna i skrzętna praca popłaca – na efekty czasem trzeba poczekać, ale jeśli się poświęci trochę czasu i serducha, to są one naprawdę wspaniałe. Widząc reakcje kolegów i koleżanek, z którymi na co dzień mam okazję pracować, po prostu wiem, że takie inicjatywy spotykają się ze świetnym odbiorem. Gdy widzę spontaniczne, pozytywne reakcje ludzi, baterie do działania ładują się same – podsumowuje Ania.

Grupa TENSE

Tutaj powinna być scena po napisach

Niektórzy nie bez powodu uważają, że to, co jest jedynym pewnikiem w życiu, to… zmiana. Dlaczego o tym piszę? Nagrywane wywiady będą częścią działań obejmujących rebranding Grupy TENSE, o którym wspominaliśmy już kilkakrotnie. Filmy, które kręciliśmy, znajdą się na nowej stronie „Kariera”. Dzięki nim każdy, kto myśli o pracy u nas pozna specyfikę różnych działów. I mam nadzieję, że poczuje tę atmosferę, którą tworzymy codziennie!

Grupa TENSE

No właśnie, atmosfera. Wiecie, co podkreślał KAŻDY, gdy padało pytanie o to, dlaczego warto pracować w Grupie TENSE? To, jacy ludzie się tu pojawiają. Bartek Bysyngier zapytany o trzy wartości, które kojarzą mu się z naszą marką, odpowiedział bez wahania: „Ludzie, świetni, ludzie”.

Niedługo odpalamy nową stronę „Kariera”, ale już teraz zapraszamy do tensowej ekipy. Jest świetnie!

Narodziny gwiazdy, czyli jak (znowu) wspinamy się na filmowe szczyty
4.9 (97.14%) z 7 głosów
Artykuł Ci się spodobał? Udostępnij!