Stan na 12.03.2020 r. WHO ogłosiła pandemię w związku z wirusem COVID-19. Koronawirus dotarł do ponad 100 krajów na świecie i zaraził ponad 118 tysięcy osób. W Polsce choruje ponad 40 osób. W sieci przybywa informacji na temat postępowania choroby, szerzą się domysły i spekulacje, powstają fake newsy. Ludzie szukający pomocy z internecie, natykają się na posty informujące o piciu wybielacza w celu pozbycia się wirusa z organizmu. Gdzie szukać sprawdzonych porad? Jak z komunikacyjnym szumem radzi sobie branża? Sprawdzamy.

Światowy gigant próbuje stanąć na wysokości zadania

Biorąc pod uwagę fakt, że Google jest najpopularniejszą wyszukiwarką na świecie, na gigancie z Mountain View w dobie pandemii, ciąży duża odpowiedzialność. W końcu właśnie do okienka wyszukiwarki wpisujemy nurtujące nas pytania o to jak leczyć koronawirus, jakie są objawy, jak poprawni myć ręce.

W niedawno wydanym oświadczeniu prezes Google i spółki Alphabet Sundar Pichai napisał, że sytuacja, w której się znaleźliśmy jest bezprecedensowa. – Ważne, abyśmy podeszli do niej z pełnym poczuciem odpowiedzialności i ze spokojem. Dlatego, że liczy na nas tak wielu ludzi – zaznacza Pichai.

Szczególnie ważne jest to, abyśmy byli w stanie szybko znaleźć wiarygodne i sprawdzone informacje w internecie. Liczba pytań o niszczenie koronawirusa w Stanach wzrosła o 1700% w ciągu pierwszego tygodnia marca. Oprócz rozbudowania panelu wiedzy, Google zmienia organizację listy wyników wyszukiwania. Mają one kierować do serwisów WHO i strona innych lokalnych organizacji, takich jak SANEPiD czy Ministerstwo Zdrowia.

W Google Ads blokowane są reklamy wykorzystujące pandemię do naganiania sprzedaży. Według danych Google zablokowano ich już dziesiątki tysięcy od początku epidemii w Chinach.

Zachęcamy do zapoznania się z pełnym oświadczeniem Google po tym linkiem.

Facebook – społeczność w obliczu pandemii

Od 2017 roku, kiedy fake news okrzyknięto najpopularniejszym słowem roku, wyrażenie to na stałe weszło do naszego słownika i nic nie wskazuje na to, aby traciło na popularności. I właśnie z takimi fake newsami, jak picie wybielacza w celu wyeliminowania z organizmu wirusa COVID-19, postanowił walczyć Facebook. Ma on usuwać zarówno fałszywe treści na temat pandemii, jak i blokować nieprawdziwe informacje na temat różnych metod leczenia. Dodatkowo Facebook ogłosił, że będzie za darmo publikował reklamy przygotowane przez WHO, zawierające sprawdzone informacje na temat pandemii COVID-19.

Instagram również zapowiada walkę z fake newsami i ma blokować hashtagi, które mogą rozpowszechniać dezinformację. Jest to o tyle istotne, że użytkownicy Instagrama postanowili zwiększać zasięgi swoich publikacji opatrując je #coronavirus.

Główna strona YouTube ma zostać przeprojektowana tak, aby kierować użytkowników do kanałów WHO, a zyski z reklam zostaną oddane organizacjom pozarządowym i państwom zmagającym się z pandemią.

Twitter kieruje do rządu

Jak informują Wirtualne Media Twitter wprowadza mechanizm walczący z koronawirusem. Polscy użytkownicy platformy po wpisaniu w wyszukiwarkę słowa „koronawirus”, „Covid-19” i ich pochodnych, zobaczą komunikat odsyłający ich na stronę Ministerstwa Zdrowia, gdzie znajdą potwierdzone informacje o wirusie.

Wiadomości warte Poznania

Na szybko nasilający się szum informacyjny reagują także państwo i samorządy. W skrzynkach pocztowych możemy znaleźć podstawowe informacje na temat COVID-19 i sposób zmniejszających ryzyko zachorowania przesłane przez Ministerstwo Zdrowia, sprawdzone i aktualne informacje zamieszcza także Serwis Rzeczypospolitej Polskiej: www.gov.pl.

Miasto Poznań uruchomiło specjalny portal: www.poznan.pl/koronawirus/, na którym zamieszcza informacje o tym, jak miasto walczy z wirusem, podaje telefony alarmowe, raporty ze szpitali, informacje dla rodziców i seniorów. Aktualizowane są także informacje z Portu Lotniczego Poznań-Ławica. Podobne informacje podawane są na portal większości polskich miast – Wrocławia, Krakowa, Gdańska czy Słupska.

Pamiętajmy, aby szczególnie teraz nie dać się porwać medialnej lawinie strachu i niepewności. Sprawdzajmy informacje, szukajmy potwierdzenia u wiarygodnych źródeł, nie panikujmy, ale dmuchajmy na zimne. Bądźmy świadomymi odbiorcami dochodzących do nas komunikatów.

Artykuł Ci się spodobał? Udostępnij!