Na co dzień Doradca Klienta Biznesowego w bydgoskim oddziale Grupy TENSE. Po godzinach – początkująca, ale odnosząca sukcesy artystka. Zapraszamy na kolejny wywiad z cyklu #tensepuls. Przed Wami rozmowa z Katarzyną Wyspiańską.

 

Na Instagramie prowadzisz profil o nazwie wyspaart, na którym prezentujesz swoje prace. Kiedy zaczęłaś tworzyć plakaty? To hobby czy Twoja prawdziwa pasja?

Sztuką interesowałam się tak naprawdę od zawsze. Pewnie jak większość dzieciaków, lubiłam malować, rysować i byłam w tym dobra.

Natomiast o grafice komputerowej zaczęłam myśleć na studiach magisterskich, gdzie na kognitywistyce miałam przedmiot  „Usability”. Był on bardziej związany z projektowaniem użytkowym, ale to właśnie dzięki niemu poznałam programy graficzne.

Po części zainspirowali mnie także znajomi, którzy grafiką zajmują się zawodowo. Zaczęłam zgłębiać temat, sporo czytałam o narzędziach do tworzenia plakatów, przeglądałam prace wielu projektantów graficznych na profesjonalnych portalach i na social mediach.

W tym roku teorię przekułam na praktykę. Rozpoczęłam naukę programów graficznych i tworzę pierwsze prace.

Jakich technik używasz do tworzenia plakatów?

Tak naprawdę grafika komputerowa dzieli się na grafikę wektorową oraz rastrową. Ja tworzę w tej pierwszej, która polega na rysowaniu dowolnych kształtów za pomocą wektorów. Mogę tworzyć plakaty od podstaw – przypomina to malowanie pędzlem i farbami, tylko że w programie komputerowym.

Jej ogromną zaletą jest to, że niezależnie od wybranego formatu, grafika pozostanie w świetnej jakości. Nie jest rozmazana i niewyraźna w przeciwieństwie do rastrowej.

Korzystam z jednego z najpopularniejszych programów graficznych – Adobe Illustrator.

Skąd czerpiesz inspiracje?

Najczęściej ze zdjęć bliskich mi osób. Do tej pory prawie wszystkie moje plakaty przedstawiają rodzinę lub znajomych. Lubię też przerabiać zdjęcia psów. Po pierwsze dlatego, że jestem ich wielką miłośniczką, a po drugie, że są wdzięcznym materiałem do tworzenia.

Często przeglądam prace innych artystów, którzy tworzą w Illustratorze lub podobnych programach. Nie tylko czerpię od nich inspiracje, ale także dużo się uczę. Według mnie nie ma lepszego sposobu nauki, jak podpatrywanie osób, które są świetne w danej dziedzinie.

Masz swoich ulubionych artystów?

Tak. Frida Kahlo – jest dla mnie ogromną inspiracją – stworzyłam nawet dwa plakaty z nią w roli głównej. Uwielbiam nasycone barwy oraz ogromną liczbę roślin, kwiatów oraz zwierząt w jej pracach.

Kocham Alfonsa Muchę. Sztuka z czasów secesji jest przepiękna – wystarczy wspomnieć Stanisława Wyspiańskiego i jego kwieciste witraże.

Świetny jest też Andy Warhol. W niektórych moich pracach można zauważyć inspirację pop-artem. Jeszcze Pablo Picasso i Piet Mondrian. Oni są w czołówce, prócz tego jeszcze mogłabym długo wymieniać. ????

Jak dużo czasu poświęcasz na rozwój pasji?

Codziennie przeglądam prace innych grafików. Sama też jak najczęściej siadam do komputera, a w momentach, kiedy nie mam pomysłu na nową pracę uczę się Photoshopa – czytam poradniki i włączam tutoriale. Muszę jednak przyznać, że poznawanie tego programu przychodzi mi z większą trudnością niż nauka Illustratora.

Czy odkryłaś w siebie jakąś cechę, o której nie wiedziałaś przed tworzeniem plakatów?

Odkryłam w sobie duże pokłady cierpliwości i skupienia. Pracując nad plakatem mogę godzinami siedzieć przed komputerem. Ale po tym chyba można poznać prawdziwą pasję, prawda? Że można się w niej zatracić bez reszty.

Jakie masz plany na rozwój pasji?  

Na razie stworzyłam profil na Instagramie. Chciałam sprawdzić, czy to, co robię w ogóle spodoba się komuś prócz mnie. (śmiech) Okazało się jednak, że znajomi zaczęli nie tylko chwalić mnie za same grafiki, ale również za to, że w końcu się „wzięłam do roboty” i robię coś, w czym zawsze byłam dobra. Takie pochwały dodają mi skrzydeł i są bardzo miłe. Słyszę też opinie, że powinnam bardziej wyjść z tym do ludzi i zacząć działać na szerszą skalę.

Zaczęły pojawiać się pierwsze zlecenia, dlatego chcę bardziej wypromować swoje prace, nie tylko na Instagramie, ale również na Facebooku, gdzie dotrę do większego grona odbiorców.

Myślę też o tym, żeby w przyszłości projektować nadruki na koszulki, gadżety, torby. Do spełnienia tych planów jeszcze daleka droga, ale cieszę się, że zrobiłam pierwszy krok.

 

Artykuł Ci się spodobał? Udostępnij!