ul. Wolsztyńska 5, 60-361 Poznań tel: 61 866 77 27 tel:+48618667727

Deloitte Technology Fast 50 Lider przedsiębiorczości Google Partner Google Partners Rising Stars

Dlaczego strona nie działa – 4 najczęstsze powody awarii


Porady 31-03-2017

Każdy, przeglądając Internet, z pewnością nie raz trafił na niedziałającą stronę internetową. Naturalnym zachowaniem w takiej sytuacji jest cofnięcie się do wyników wyszukiwania i przejście na kolejną witrynę. A co, jeśli to nasz serwis nie działa? Jak zdiagnozować problem i w jaki sposób szybko przywrócić stronę do pełnej sprawności – tak, by nie tracić potencjalnych klientów?

Jakie są najczęstsze powody niedziałającej witryny internetowej?

Powodów awarii strony www może być wiele, ale najczęściej ich przyczyną jest:

  • wygaśnięcie domeny,
  • nieopłacony hosting,
  • włamanie hakera,
  • awaria serwera.

Wygaśnięcie domeny

Wielu osobom prowadzącym serwisy internetowe zdarza się zapomnieć o przedłużeniu domeny. Brak uiszczenia opłaty w terminie najczęściej skutkuje wyłączeniem witryny i wszystkich usług związanych z domeną, w tym również poczty. Jeśli nie zaglądamy często na stronę i nie korzystamy z konta e-mail w domenie witryny, możemy nie zorientować się odpowiednio wcześnie i całkowicie utracić naszą domenę – inna osoba lub firma mogą ją kupić i zarejestrować na siebie. Czas ochrony, po jakim domena może zostać przechwycona, jest różny. Wynosi on następującą ilość dni od wygaśnięcia domeny:

  • .pl – 30 dni,
  • .eu – 40 dni,
  • .com, .org, .info, .biz, .net – 70 dni.

Zakup wygasającej domeny ułatwia jej rezerwacja za pomocą tzw. opcji na domenę. Wykupienie takiej usługi daje możliwość pierwokupu nieopłaconej domeny i jej rejestracji w standardowej cenie. Korzystanie z tej metody pozwala na przejmowanie i rejestrację wartościowych domen – np. mających w nazwie popularne słowa kluczowe – w bardzo niskich cenach. Opcja pierwszeństwa do nabycia danej nazwy strony jest kupowana na 3 lata. Jeśli zatem posiadamy domenę o wartościowej nazwie, np. poznan.pl, tlumiki.pl, pogoda.tv itp., istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś wykupił opcję i jak tylko minie termin jej ochrony, domena automatycznie zostanie przejęta przez inną firmę.

Jak rozpoznać, że strona nie działa z powodu nieopłaconej domeny?

Jeżeli po wpisaniu nazwy naszej domeny w przeglądarce pojawia się komunikat mówiący, że „Ta witryna jest nieosiągalna” i „Nie udało się znaleźć serwera DNS”, z dużym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że powodem niedziałającej strony jest nieprzedłużona domena. W przypadku wygaśnięcia domeny nadal mamy dostęp do plików serwisu umieszczonych na serwerze FTP (chyba że prócz domeny nie opłaciliśmy hostingu).

Termin wygaśnięcia domeny można sprawdzić na kilka sposobów. Najszybszym z nich jest rejestr WHOIS.

1. Wchodzimy na stronę whois.domaintools.com.
2. Wpisujemy adres naszej domeny, np. onet.pl i klikamy przycisk Search (Szukaj).
3. W wyświetlonej tabeli w polu Expires on będzie podana data wygaśnięcia naszej domeny.

Dane domeny z zaznaczoną datą jej wygaśnięcia.

Datę wygaśnięcia domeny można również sprawdzić w panelu administracyjnym do zarządzania domeną.

Data wygaśnięcia domeny w panelu home.pl.

Data wygaśnięcia domeny w panelu nazwa.pl.

Jak rozwiązać problem?

W przypadku gdy data w panelu zarządzania domeną lub rejestrze WHOIS minęła, wystarczy u rejestratora domeny opłacić ją i w ciągu 48 godzin nasz serwis powinien być pod nią dostępny.

Uwaga! Jeśli od nieopłacenia domeny minął termin jej ochrony (czas, w jakim nikt inny nie może jej kupić), może się okazać, że została ona zarejestrowana przez innego użytkownika. W takim przypadku jej odzyskanie może być kosztowne (odkupienie od nowego właściciela) lub czasochłonne (spór sądowy).

Nieopłacony hosting

Tu – podobnie jak w przypadku nieprzedłużenia domeny – po wpisaniu adresu strony w przeglądarce wyświetli się komunikat błędu. Najczęściej będzie on informował, że hosting nie został przedłużony lub prosił o kontakt z hostingiem. Prócz strony internetowej, może nie działać nam również poczta (o ile była utrzymywana na tym samym hostingu co strona www) oraz nie będzie działał dostęp do serwera FTP z plikami strony.

Jak sprawdzić, czy hosting jest opłacony?

W tym celu wystarczy zalogować się do panelu hostingu i w nim sprawdzić datę, do kiedy jest on opłacony.

Panel hostingu home.pl z ważnością usługi.

Panel hostingu nazwa.pl z ważnością usługi.

Jak rozwiązać problem?

W przypadku gdy data wygaśnięcia hostingu minęła, należy jak najszybciej dokonać wpłaty. Po opłaceniu hostingu strona powinna zostać przywrócona – zaraz po zaksięgowaniu wpłaty.
Uwaga! Jeżeli będziemy zwlekać zbyt długo, pliki z naszą stroną mogą zostaną bezpowrotnie usunięte z serwera FTP.

Atak hakera

Kolejną przyczyną niedziałającej strony może być włamanie hakera. W zależności od skali i celu ataku, jego efekty mogą być różne. Najczęściej włamanie na stronę wiąże się z podmianą jej treści lub zaimplementowaniem w niej szkodliwego kodu wirusa.

Jak rozpoznać włamanie hakera?

1. Podmiana treści strony

Podmianę strony bardzo łatwo rozpoznać, ponieważ po wpisaniu adresu naszej domeny w przeglądarce, zamiast naszej witryny pojawi się inna strona. Najaktywniejsi są hakerzy z Rosji, Chin i Turcji, dlatego istnieje duża szansa, że w przypadku podmiany strony na naszym serwisie pojawi się komunikat w jednym z tych języków. Złośliwy kod umieszczony na naszej stronie zamiast podmieniać całą zawartość serwisu – może dodawać w treści linki do spamerskich stron lub tworzyć na naszym serwerze nowe podstrony ze spamerską treścią, które nie będą dostępne z naszej strony. Jeżeli zatem w treści naszego serwisu pojawią się odnośniki, których my nie wstawialiśmy, świadczy to najprawdopodobniej o włamaniu hakera.

Niekiedy, podmiana treści lub dodanie odnośników nie będą widoczne dla użytkownika, a wyłącznie dla robotów sieciowych. Taki mechanizm podmiany nazywamy jest cloakingiem. Można w takim przypadku porównać wersję widzianą przez roboty sieciowe w narzędziu Google Search Console (w skrócie GSC – dawne Google Webmaster Tools), korzystając z cache dla robotów i wpisując w pasku adresu cache:domena.pl/oferta lub poprzez instalację wtyczki do przeglądarki, która będzie się przedstawiać jako robot wyszukiwarki.

Przykład strony z cloakingiem pokazany w GSC.

Czasami poza podmianą treści, są tworzone nowe spamerskie strony w naszym serwisie. W celu weryfikacji, najlepiej wpisać w wyszukiwarce Google komendę „site:”, po której podajemy nazwę naszej domeny. Przykładowo – dla domeny domena.pl cała komenda będzie miała postać:
site:domena.pl.

Jeżeli podczas przeglądania listy zaindeksowanych podstron naszej witryny pojawią się jakieś podejrzane nazwy, to najprawdopodobniej serwis został zakażony kodem generującym spamerskie podstrony.

2. Wgranie wirusa

W przypadku gdy haker nie zmienił treści naszej strony, a jedynie umieścił w niej złośliwy kod, postawienie diagnozy może być trudniejsze. Serwis zarażony złośliwym kodem może być blokowany przez antywirusy, co zawsze powinno wzbudzić naszą czujność. Witryny z wirusem, który został wykryty przez wyszukiwarkę Google, są w wynikach wyszukiwania oznaczone komunikatem „Ta witryna mogła paść ofiarą ataku hakerów”. Jeżeli na witrynie zainstalowaliśmy narzędzia Google Search Console, to dodatkowo otrzymamy powiadomienie na nasz adres e-mail, a w panelu pojawi się odpowiedni komunikat. Dodatkowo w Search Console w sekcji „Ruch związany z wyszukiwaniem” w dziale „Ręczne działania” pojawi się dodatkowa wiadomość o karze spowodowanej działaniami hakera: „Witryna zaatakowana przez hakerów”.

Jak rozwiązać problem?

Istnieją dwie możliwości rozwiązania tego problemu. Pierwszą z nich jest przywrócenie kopii zapasowej serwisu. Każdy właściciel strony powinien regularnie wykonywać kopię witryny właśnie na wypadek ataku hakera lub awarii hostingu. Jeśli nie posiadamy własnej kopii, to możemy zwrócić się z prośbą o nią do hostingu. Większość dużych hostingów wykonuje regularnie kopie i przywraca je na życzenie klienta. Należy uważać przy wyborze taniego hostingu, ponieważ te nie zawsze wykonują kopię zapasową lub jej przywrócenie oferują wyłącznie za dodatkową opłatą.

Po otrzymaniu kopii zapasowej (najczęściej hosting umieszcza ją na serwerze w formie spakowanej paczki plików), należy ją rozpakować i wgrać na miejsce zainfekowanych plików. Jeżeli w kopii znajdują się wszystkie pliki strony, to najbezpieczniej będzie usunąć z serwera wszystkie pliki i w ich miejsce wgrać te z kopii zapasowej.

Uwaga! Hosting najczęściej trzyma jedną kopię, wykonywaną co kilka dni. Jeżeli zatem wirus jest na stronie od tygodnia lub dłużej, najprawdopodobniej będzie on również w kopii zapasowej.

Drugą metodą jest analiza kodu źródłowego wszystkich plików na serwerze i usunięcie z nich podejrzanych fragmentów kodu. Tu niezbędna jest duża wiedza na temat języka programowania, w którym został stworzony serwis. Złośliwy kod jest często umieszczany w plikach JavaScript, pliku index.php, plikach szablonów strony, które zawierają znaczniki lub, ale nie jest to regułą, ponieważ może on być również dodawany do innych plików np. grafiki.

W przypadku gdy nasza witryna składa się z kilku czy kilkunastu plików, ich sprawdzenie nie powinno być problematyczne, ale jeżeli tworzą go tysiące plików – weryfikacja ich wszystkich może być bardzo czasochłonna. Jeśli wiemy, kiedy dokładnie nastąpiło włamanie, możemy ograniczyć się do weryfikacji wyłącznie plików zmodyfikowanych od danego dnia, jednak w ten sposób być może przegapimy zmodyfikowane pliki, w których zmianie nie uległa data ich edycji. W analizie ich kodu mogą pomóc programy antywirusowe do skanowania stron www, np. bezpiecznypc.pl/skanerwww.php, jednak i one mogą nie wykryć wszystkich zagrożeń.

Uwaga! Po przywróceniu oryginalnych plików zawsze należy pamiętać, by zmienić dane dostępowe do strony www. Jeżeli chcemy uniknąć kolejnego włamania, musimy zmienić co najmniej hasło do serwera FTP (dla wszystkich kont) oraz jeśli posiadamy panel zarządzania treścią – również hasło dla wszystkich kont w CMS. Jeśli nasza strona korzysta z bazy danych, dla bezpieczeństwa warto również zmienić hasło dostępowe do niej.

Jeśli na serwer FTP zawsze logujemy się z określonego zakresu adresów IP, wskazane jest w panelu hostingu ustawić możliwość logowania się na serwer wyłącznie z określonej puli adresów IP, ponieważ znacznie zwiększy to bezpieczeństwo strony.

Jeżeli po usunięciu wirusa w wynikach wyszukiwania przy naszej stronie nadal pojawia się ostrzeżenie, że witryna jest niebezpieczna, należy w narzędziach Google Search Console zgłosić prośbę o weryfikację domeny. Po sprawdzeniu strony przez Google, komunikat z ostrzeżeniem powinien zniknąć z wyników wyszukiwania.

Temat wirusa na stronie www został również opisany w naszym artykule, który znajdziecie tutaj.

Awaria hostingu

Ostatnią z najczęstszych przyczyn niedziałania strony jest awaria hostingu. W przypadku korzystania z usług małych hostingów, często wiąże się ona z brakiem dostępności do strony hostingu oraz panelu do zarządzania hostingiem i domeną. Jeśli mowa o dużych firmach hostingowych, może nie działać tylko serwer, na którym znajduje się nasza strona, a witryna hostingu i panel do zarządzania usługami będą dostępne. Nie jest to jednak regułą i zależy od rodzaju problemu, który wystąpił.

Jak rozpoznać awarię hostingu?

Gdy podejrzewamy awarię serwera, w pierwszej kolejności powinniśmy odwiedzić stronę internetową naszego hostingodawcy i sprawdzić, czy nie ma na niej komunikatu o przerwie technicznej lub awarii.

Przykładowo – dla home.pl strona z komunikatami technicznymi ma adres pomoc.home.pl/section/komunikaty, a dla nazwa.pl komunikaty.nazwa.pl/category/komunikaty-techniczne. Jeśli w komunikatach nie ma żadnej informacji na ten temat, warto skontaktować się telefonicznie z pomocą techniczną i podpytać pracowników hostingu o to, czy nastąpiła awaria i w jakim czasie zostanie ona usunięta.

Uwaga! Strona może nie działać również z przyczyn niezależnych od hostingu, np.:

  • może być blokowana przez firewall na naszym komputerze,
  • mogą występować problemy z połączeniem internetowym u naszego dostawcy Internetu,
  • mogą ją blokować inne programy na naszym komputerze.

Jak rozwiązać problem?

Niestety w przypadku awarii hostingu nie możemy wiele zrobić. Jeśli awaria trwa do kilkunastu godzin, pozostaje nam czekać, aż pracownicy hostingu przywrócą wszystko do normy. W razie dłuższych awarii – takich, jaka miała miejsce w firmie Adweb, gdzie przez ponad półtora miesiąca nie działała prawidłowo strona hostingu 2be.pl, a duża część ich klientów w tym czasie nie tylko nie miała działających witryn internetowych, ale również nie miała dostępu do swoich plików na serwerach FTP. W takich przypadkach najlepiej przenieść stronę na inny hosting. Przeniesienie wszystkich plików, konfiguracja i przywrócenie bazy danych oraz podpięcie domeny na nowy serwer w większości przypadków powinno zająć ok. 2 – 3 dni.

Gdy po sprawdzeniu 4 najczęstszych przyczyn awarii strony okaże się, że żadna z nich nie jest odpowiedzialna za niedziałającą witrynę, warto upewnić się, czy problem nie występuje tylko na naszym komputerze lub w naszej sieci internetowej. Jeśli mamy możliwość, koniecznie spróbujmy odwiedzić serwis, korzystając z innego komputera lub urządzeń mobilnych łączących się z siecią za pośrednictwem innego dostawcy Internetu. Jeśli to nie pomoże, zawsze warto skontaktować się z webmasterem opiekującym się stroną, jej twórcą lub pomocą techniczną hostingu. Z reguły będą oni w stanie wskazać przyczynę problemów ze stroną.



Zaufali nam: